Zbudowaliśmy dom, a teraz co?

Dobre pytanie. Pamiętasz, jak to było wtedy?

Cieszyliście się oboje robiąc plany w marzeniach i na papierze – to miał być najwspanialszy DOM.

WASZ  D O M.

Wasza twierdza na całe szczęśliwe życie.

Nie było problemu gdzie go budować – Jacek przecież odziedziczył działkę po rodzicach, więc po kilku latach udało się wam zrealizować marzenia, choć łatwo nie było.

Póki walczyliście oboje z tą budową, choć zmęczeni, byliście szczęśliwi razem. Jakże emocjonujące było potem urządzanie kuchni, pokoi…… . Nawet psa kupiliście dziecku.

Jakże więc to się stało, że  to, co budowaliście z takim entuzjazmem , przestało istnieć. Że nie ma już waszego DOMU. Że pozostał tylko budynek? Każdy udzieli innej odpowiedzi.

I teraz przychodzi czas rozliczeń. Ale jak przeliczyć na pieniądze tamten czas, wasze utracone szczęście? Tego nie da się już zrobić ani nadrobić w żaden sposób.

A teraz w dodatku okazuje się, że ten wasz kiedyś upragniony dom stał się kością niezgody. Bo oto okazuje się, że choć  jako mąż i żona wybudowaliście go ze wspólnych pieniędzy, to tak naprawdę jest własnością tylko Jacka, bo przecież to na jego działce stoi.

Działka odziedziczona przez Jacka stanowi jego majątek osobisty, dlatego budynek trwale z nią związany też należy tylko do niego, do jego majątku osobistego. Odłączyć się nie da.

Kto by tam o takich „nieistotnych” rzeczach myślał wcześniej, kiedy było pięknie, prawda?

Było, ale teraz masz przed sobą podział majątku wspólnego i w skład tego majątku niestety dom nie wchodzi , ściślej mówiąc prawo jego własności.

Co z tego wynika?

W podziale majątku możesz domagać się rozliczenia nakładów.

Ten dom to właśnie są wasze nakłady na majątek osobisty Jacka. Biegły oszacuje  ich wartość na dzień podziału, a sąd podzieli to (najczęściej na połowę) i taką zasądzi spłatę . Mowa tu o najprostszym rozliczeniu, w którym nie ma dodatkowych komplikacji, bo one zwykle występują (np. skąd pochodziły pieniądze na budowę).

Ten wariant rozliczenia nakładów z majątku wspólnego na majątek odrębny oznacza rozliczenie pieniężne, tzn. dostajesz pieniądze ale nie masz prawa do domu, bo ten cały czas pozostaje w majątku osobistym ( wcześniej mówiło się odrębnym) Jacka.

Ale uwaga.

Nie jest wyłączona możliwość rozliczenia nakładu w postaci wybudowanego domu na działce wchodzącej w skład majątku osobistego także w ten sposób, że właściciel tej działki zostanie zobowiązany w podziale majątku wspólnego do przeniesienia na drugą stronę  prawa własności do działki w takim ułamku jaki wynika z  wielkości udziału  tej strony w majątku wspólnym, za odpowiednim wynagrodzeniem.

O co tu chodzi?

Jeżeli wybudowany dom na datę podziału ma  znacznie większą wartość niż wartość samej działki, strony nie są skonfliktowane na tyle, iż możliwe jest mieszkanie pod wspólnym dachem, a jednocześnie konfiguracja pomieszczeń wewnątrz pozwala im na bezkolizyjne korzystanie z nich i nie ma jakichś okoliczności, które zgodnie ze zdrowym rozsądkiem sprzeciwiałyby się rozstrzygnięciu, to- jeżeli taki wniosek zostanie złożony- sąd dzieląc majątek wspólny zobowiąże tę stronę, która jest właścicielem działki  do przeniesienia na drugą stronę prawa jej własności   – nie w całości oczywiście, ale w takiej części jaka wynika z udziału tej strony w majątku wspólnym, np. w 1/2 części.

Wiąże się to jednocześnie z obowiązkiem zapłaty wynagrodzenia za otrzymaną część działki, a jego wysokość ustala sąd posługując się opinią biegłego.

Trzeba pamiętać, że sąd nie musi uwzględnić takiego wniosku. To wszystko zależy od okoliczności sprawy i ustaleń, jakich dokona – tak co do wartości działki, wartości zabudowy i sytuacji życiowo-bytowej obu stron.

Taki sposób rozliczenia nakładu powoduje , że na mocy takiego postanowienia stajesz się współwłaścicielem  zabudowanej nieruchomości.

Czy to ma jednak sens? Mam wątpliwości.

Chyba lepiej definitywnie rozstać się niż mijać na ścieżce do furtki.

{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Grzegorz Czerwiec 30, 2014 o 13:56

Zwykle bywa tak, że jeśli już dochodzi do rozwodu to lepiej rozstać się naprawdę a nie tylko na niby. Nawet jeśli konstrukcja domu umożliwiałaby bezkonfliktowe korzystanie przez obie strony (np. dwie kondygnacje z osobnymi wejściami), to i tak nie ma możliwości uniknąć ciągłego „wpadania na siebie”. Lepiej oszczędzić sobie tych nerwów. Ale to tylko moje zdanie.

Odpowiedz

Bożena Żuber Lipiec 14, 2014 o 17:48

Popieram , z tym że czasami ludzie mają różne koncepcje na przyszłość.
Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie!

Odpowiedz

Robert Lipiec 19, 2014 o 00:53

Pani Bożeno, jestem w sytuacji Jacka z tym wyjątkiem, że działkę kupiłem sam przed ślubem. Po ślubie zaczęliśmy budowę domu, ale z moich oszczędności, bo żona nie miała żadnych, a pracowała przed ślubem może rok, a po ślubie już wcale (ponad 10 lat do dzisiaj). Czy mogła by Pani napisać jakiś krótki artykuł, jak dokonywana jest wycena nakładów na majątek osobisty Jacka sytuacji, gdy jego żona nigdy nie pracowała? Pytam, bo jestem wciąż emocjonalnie szantażowany, że wszystko zostanie mi zabrane albo będę musiał się „wynieść” co równa się właśnie zabraniu wszystkiego, gdyż nie będę mógł mieszkać z dziećmi, ani nie będę już miał żadnego majątku. Zakup działki, budowa i późniejsze urządzanie opłacane były z moich oszczędności oraz na bieżąco z dochodów. Nie brałem żadnych kredytów… Sam użerałem się z budowlańcami, kupowałem materiały, nadzorowałem prace. Gdyby nie było dzieci, to po prostu zostawiłbym to wszystko w jej rękach i wyjechałbym w świat, ale teraz nie mogę. Chciałbym coś zostawić dzieciom po sobie, ochronić przed „nowym mężem” dom, który jest owocem mojego całego dotychczasowego życia zawodowego. Czyta się o sytuacji ojców i mężów po rozstaniach i nie jest to miła lektura dla kogoś wrażliwego na sprawiedliwość społeczną….

Odpowiedz

Bożena Żuber Lipiec 25, 2014 o 14:50

Panie Robercie,
skoro dom wybudowany został na działce którą Pan nabył na swoją rzecz przed ślubem to dom wybudowany na tej działce ,dzieląc sytuację prawną gruntu też należy do Pana majątku odrębnego.Inną rzeczą jest, że jako nakład z majątku wspólnego na odrębny podlega rozliczeniu wartościowemu w podziale.To są sprawy dowodów i wyceny biegłego.To, że żona nie pracowała nie wystarcza jeszcze do przyjęcia nierównych udziałów w majątku wspólnym – musiałyby zachodzić ważne powody, dla których przyjęcie równych udziałów w obiektywnej ocenie jest w odczuciu społecznym niesprawiedliwe.To zawsze bada się w konkretnych sprawach indywidualnie.Nierówne udziały są wyjątkiem od zasady i zwykle tę nierówność ustala sąd w rzeczywiście jaskrawych sytuacjach. Pobrane dochody bieżące należą do majątku wspólnego, a Pana oszczędności do odrębnego i rozumiem, że uległy zmieszaniu w wydatkach na budowę. Napiszę na ten temat.
Pozdrawiam tymczasem

Odpowiedz

aleksandra Październik 5, 2016 o 18:45

Dzień dobry mam pytanie jak wygląda podział domu zazwyczaj po rozwodzie w przypadku gdy mąż nie chce go sprzedać a oświadczył mi że nie stać go na spłatę.dodam że przyznał się że kogoś ma przebywa tu tylko czasami .chciałby również żebym ja cały tydzień przebywała u matki a przyjeżdżała na weekendy.mamy jeszcze syna 21 lat który na razie z namimieszka.pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Luty 22, 2017 o 13:25

No z wybudowanym domem ciężko przy podziale jak ze wszystkim. To nie są proste sprawy, które załatwia się tak po prostu. Dobrze jeśli da się rozmawiać, bo czasem tylko żądania i wzajemne oskarżenia (obustronne).

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: