Uszczuplenie majątku wspólnego cz. 3 – przywłaszczenie

Czy te oczy mogą kłamać…., ależ skąd! Czyżby?

Popularnie mówi się, że wszystko jest dobrze, jak jest dobrze. Schody zaczynają się potem.

Czasami jedno jest bardziej przebiegłe i nie czekając na formalny podział majątku wspólnego, cichaczem  „wyprowadza”  z niego co się da, dla siebie, czy kogoś innego. Albo jeszcze  w czasie, gdy są razem, dzieją się różne historie tego rodzaju.

Pomijam tu niegodziwość ludzkiej natury w takich przypadkach, ale wydaje  mi się, że funkcjonuje  myślenie, że skoro określone ruchomości (np. samochód, meble, pieniądze,etc.) są wspólne i każde z małżonków, w ramach zarządu majątkiem wspólnym, może samodzielnie podejmować decyzje co do tych przedmiotów, to prokuratorowi nic do tego, a w sprawie działowej :  nuż, a może się uda.

Powiem więcej, nawet jeden z sądów okręgowych, rozpoznając apelację od wyroku uniewinniającego w sprawie przywłaszczenia samochodu przez małżonka, w 2007 r. zapytał o to  Sąd Najwyższy.

Swoje wątpliwości argumentował  najprościej mówiąc tym,  że skoro jeden kodeks (krio) pozwala bez zgody drugiej strony na podejmowanie samodzielnych czynności co do rzeczy wspólnej, to drugi kodeks (kk) nie może za to karać.

Jeśli jeden sąd uniewinnił, a drugi miał wątpliwości, to nie dziwię się, że zwykli śmiertelnicy mogą pozostawać w przekonaniu, że żadnego  czynu karalnego przywłaszczenia nie ma, bo przecież  „wszystko jest nasze”.

Ciekawi Cię, co odpowiedział SN na pytanie sądu okręgowego?

Otóż stwierdził, że nie ma tu  jakiegoś problemu prawnego, bo nowe uregulowanie w kodeksie rodzinnym zagadnienia zarządu majątkiem wspólnym w żaden sposób nie zmieniło zasad odpowiedzialności karnej za przestępstwo przywłaszczenia (art. 284 kk). Przywłaszczeniu może więc podlegać składnik majątku wspólnego, tak jak i było to przed zmianą kodeksu rodzinnego ( 20 styczeń 2005 r).

Dlaczego?

Bo od dawna utrwalony jest  pogląd prawny, że ” cudzą rzeczą” będącą przedmiotem przestępstwa przywłaszczenia jest taka rzecz, która nie jest wyłączną własnością jednej osoby, lecz prawo to przysługuje też komu innemu. A tak właśnie jest w odniesieniu do małżeńskiej  wspólności majątkowej.

To nie wszystko jednak.

Przywłaszczenie zajdzie jedynie w tym wypadku, gdy małżonek (albo były) tak postąpi z rzeczą wspólną, która wskazuje na jego zamiar wyjęcia tego składnika z majątku wspólnego i powiększenia o ten składnik swojego majątku albo majątku innej osoby.

Jak tego zamiaru nie ma, to nie ma przestępstwa przywłaszczenia pomimo to, iż  rzecz została zabrana bez Twojej zgody .

Trzeba więc ustalać do czego sprawca małżonek zmierzał zabierając Tobie np. wspólne auto. O co mu w istocie chodziło. To rzecz jasna bada się na podstawie okoliczności danego przypadku, całości zdarzeń.

Istotny jest ten właśnie zamiar przywłaszczenia, czyli powiększenia swojego majątku kosztem majątku wspólnego, który to zamiar musi istnieć w dacie popełnienia czynu.

I tu istotna rzecz. Aby uniknąć odpowiedzialności karnej, sprawcy często tłumaczą się, że zabrali z domu jakieś przedmioty w celu przechowania, zabezpieczenia ich w obawie przed ich zabraniem, zniszczeniem etc. przez drugą stronę albo kogo innego, do czasu podziału majątku wspólnego, bo już było tak, że ta druga strona wynosiła rzeczy z domu i temu podobne  argumenty.

Wskazują tym samym na brak zamiaru, o którym wyżej mówię.

Zwykle wtedy kończy to się odmową wszczęcia postępowania jeśli brak  jest innych okoliczności prowadzących  wykazania tego zamiaru. Rzecz jasna, wszystko zależy od danej sprawy i nie można  niczego generalizowć, jednakże z doświadczenia wiem, że Policja nie przejmuje się tym zanadto  i odsyła strony na drogę postępowania cywilnego.

Nie mniej, moim zdaniem, takie zawiadomienie ma jednak sens w tym znaczeniu, że materiały zebrane w postępowaniu wyjaśniającym, w tym Twoje zawiadomienie, mogą być dowodowo wykorzystane już w samym postępowaniu o podział majątku wspólnego na okoliczność ustalenia co wchodziło w skład tego majątku, stanu posiadania i ewentualnych rozliczeń.

Jestem także zwolennikiem powiadamiania Policji o „wyprowadzaniu ”  rzeczy z majątku wspólnego choćby dlatego, że nie sposób godzić się z tego rodzaju „sprytnymi” zachowaniami drugiej strony.

No tak, tylko że psychologicznie jesteś na to gotowa/ gotowy ?

Bo ciągle zadajesz sobie to pytanie:

Czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie…..

{ 5 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Jacek Grudzień 5, 2014 o 11:41

Witam Panią mecenas>

Wyżej opisywana sytuacja dotyczy mnie. Żona przelała 150 tys na swoje konto, twierdząc,że tam były tylko jej pieniądze. Ja mogę udowodnić że w tej kwocie było 60 tys mojego majatku osobistego.
Chcę wnieść sprawę do sądu opierając się na faktach oraz pośrednim założeniu, że skoro nie było żadnych przesłanek do zaboru poieniędzy, to w takim razie zabrała te pieniadze, aby sie wzbogacić kosztem mojego majątku? Moim zdaniem nie da się udowodnić bezpośrednio intencji złodzieja. Czy jeżeli złodziej mówi, że nie ukradł to ukradł czy też nie ukradł?

Czy moje rozumowanie idzie w dobrą stronę?

Pozdrawiam i dziękuję za wyjaśnienie na niniejszęj stronie?

Jacek

Odpowiedz

Iwona Luty 16, 2017 o 07:17

Witam
Szkoda że brakuje instytucji ktora pomaga kobietom Przykro mi stwierdzic ze przy podziale majatku osoba ktora na poczatku podzialu przywlaszcza sobie wszystko jest z gory osoba wygrana To wlasnie mnie spotkało gdzie przez 7 lat procesu ktory dobiega końca – sedzia żeby pozbyc sie problemu decyduje o dorobku z 18 lat wspolnego zycia i ciezkiej pracy w wspolnej firmie oraz wspolnie zakupionych nieruchomosciach Wszystko zostaje w rekach byłego (rozwod z orzeczeniem o jego winie nie ma znaczenia w procesie o podzial) ktory ma pieniadze i 7 lat temu powiedzial ze niczego nie dostane bo ma wszystkich w kieszeni Jak powiedzial tak uczynil
Operaty nieruchomosci sa zrobione pod jego dyktando Firme przeksztalcil w spolke zoo ja i moja corka zostalysmy z niczym Oszukal nawet nasza corke bo zlikwidowal jej polise na ktora wplacalismy pieniadze Wlamal sie do domu i wszystko wyniósł nawet sprzet z corki pokoju Z własnego domu musialam wyjsc i ukrywac sie z corka przez pół roku zanim Sad nakazal eksmisje Moglabym jeszcze wiele opowiedziec Prokuratura nie reaguje bo toczy sie proces Prawda jest taka jezeli nie masz pieniedzy nikt Ci nie pomoze A na sprawiedliwosc sadu nie ma co liczyc Ja przeszlam wraz z córka potworne 7 lat liczac na sprawiedliwosc Proces sie zbliza do konca i adwokat stwierdzil że lepiej zebym sie zgodzila na te ugode, z calego majatku to kwota tylko za czynsze ktore ze wspolnych nieruchomosci byly pobrane przez bylego i to bez odsetek
Koszmar!!! Niema sprawiedliwosci i zadne przepisy nie funkcjonuja w naszym Kraju, a o dorobku calego zycia decyduje sedzia ktoremu nawet nie chce sie przeczytac zgromadzonego przez lata materialu Po co wiec mowic o przepisach i sprawiedliwosci? Po co latami toczace sie procesy?

Odpowiedz

Paweł Marzec 9, 2017 o 00:55

Pani Mecenas k.p.k nie zna instytucji postępowania wyjaśniającego. Możemy o takim postępowaniu mówić w postępowaniu administracyjnym. Zapewne chodziło Pani postępowanie przygotowawcze.

Odpowiedz

Sławek Marzec 13, 2017 o 12:13

Co zrobić gdy współmałżonek jeszcze w czasie trwania małżeństwa przekazuje pieniądze ze wspólnego konta członkom swojej rodziny- rodzicom,bratu,siostrze twierdząc,że ma do tego prawo ponieważ zarabia znacznie więcej.Jak zabezpieczyć się przed tego typu działaniem i w jaki sposób dochodzić swoich praw do wspólnych pieniędzy ?

Odpowiedz

Iwona Kwiecień 6, 2017 o 07:50

gdzie szukac pomocy jezeli były maz ma wszedzie uklady pozwala sobie na krzyki w sadzie na rozprawie i nikt nie zwraca mu uwagi Czuje sie bardzo pewnie 8 latach nie widac konca podzialu majatku ktory w calosci Przywłaszczył ? Jestem juz zdesperowana Adwokat ciagle mnie uspakaja ale nic nie robi a na rozprawie sedzia mu przerywa i nie słucha tego co moj pełnomocnik ma do powiedzenia
To jest jakis cyrk jego pelnomocnik kłamie i mataczy na jego polecenie w aktach sprawy sa na wszystko dowody ale nikt tego nie czyta Ja nie moge wejsc do własnych budynkow Wspolna firme przekształcil w sp zoo i jest bezkarny Nie moge sie nawt z tego wycofac bo musialabym poniesc koszty procesu Moze mi ktos cos doradzi Prosze!

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: