Udziały nierówne? Udowodnij !

Nie zastanawiamy się na co dzień, czy wszystko to, co gromadzimy w czasie małżeństwa wchodzi w skład majątku wspólnego i czy mamy w nim jednakowe udziały. Często latami budujemy materialną bazę, na której opiera się rodzina i która daje poczucie jako takiej stabilności życiowej. Myślimy więc intuicyjnie, że skoro wszystko jest nasze, to w jednakowym stopniu. I to prawda, gdyż domniemanie równych udziałów w majątku wspólnym  jest zasadą przyjętą w naszym systemie prawnym. Jednak, jak to z domniemaniami najróżniejszego rodzaju bywa, można je obalić. Zdarza się to jednak rzadko, gdyż to są to wyjątki od reguły.

Co to znaczy? W postępowaniu o podział majątku wspólnego trzeba  po prostu udowodnić, że były współmałżonek w mniejszym stopniu przyczynił się do jego powstania. Nie wystarczą tu twoje słowa, musisz przedstawić konkretne dowody na poparcie swoich twierdzeń.

Musisz też pamiętać, że podział majątku po rozwodzie to,niestety,najczęściej długotrwała walka i, jak to na każdej wojnie bywa, druga strona broni się i atakuje jednocześnie. Jeżeli więc zarzucasz, że twój były mąż, czy żona mają mniejszy udział w dzielonym majątku, to automatycznie  spotykasz się  z ich strony z argumentacją zwalczającą twoje stanowisko!

Jesteś w gorszej sytuacji procesowej, ponieważ to ty musisz obalić domniemanie równych udziałów i to ty musisz w y k a z a ć, że współmałżonek np. trwonił pieniądze, przeznaczał je na alkohol lub nieusprawiedliwione potrzeby osobiste, itp.

Niejednokrotnie słyszę: „to ja zarabiałem więcej, niż ona i to dzięki moim dochodom kupiliśmy to, czy tamto, więc mój udział w majątku wspólnym jest większy.”

Odpowiadam, że to błędny pogląd. Jeśli drugi współmałżonek, stosownie do swoich sił i możliwości wywiązuje się ze swoich obowiązków rodzinnych, to posiada jednakowy udział w majątku wspólnym. Ocena zachowania musi być całościowa,bo  małżeństwo nie jest jedynie związkiem gospodarczym, lecz wynikają z niego różnorakie obowiązki osobiste. Nawet jeśli  jeden z małżonków nie pracuje, lecz zajmuje się prowadzeniem domu i wychowaniem dzieci, to jego udział w materialnej bazie rodziny jest jednakowy.

Bardzo ważne jest to, choć też często nie rozumiane, że w podziale majątku chodzi o udział w całości tego majątku, a nie tylko w określonym przedmiocie, dlatego zawsze ustala się składniki wspólnej masy.

Zatem jedynie w jednoznacznych sytuacjach sąd ustali nierówne udziały. W jakim stopniu? Ano według swojego uznania i w oparciu o dokonane w sprawie ustalenia faktyczne. W zależności od wyniku tych ustaleń może orzec, iż udział ten wynosi 1/4, 1/5  itd .

Teoretycznie możliwe jest ustalenie tego udziału nawet w wysokości „0”, co w istocie oznacza wyłączenie byłego małżonka z udziału w majątku wspólnym, ale to już muszą być sytuacje skrajne.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: