Ruch do przodu

Witajcie znowu!

Nic tak nie odświeża uczuć jak  rozłąka i powrót :)

Niektórzy powiedzą, że nie zawsze, albo pod pewnymi warunkami – i też będą mieli rację.

Pewnie znasz  ten nieznośny  stan, kiedy wiele razy obiecywałeś sobie, że jutro, jutro  zrobisz coś , co odkładałeś wiele razy z różnych powodów i znowu Ci nie wychodziło. Pozbycie się tego nieprzyjemnego  uczucia możliwe jest tylko na dwa sposoby: albo znajdziesz dla siebie usprawiedliwienie ( najchętniej, bo to zawsze się udaje) albo wykonasz w końcu zaległy ruch ( o to trudniej, bo znowu znajdziesz wytłumaczenie, dlaczego nie teraz).

Kiedy w dłuższym okresie bezczynności okazuje się, że usprawiedliwianie się przed lustrem staje się też uciążliwością, której już dłużej nie możesz wobec siebie znosić, podejmujesz nagle ten krok, który powinieneś był zrobić 100 lat temu.

Moja nieobecność i powrót tutaj to właśnie ten mechanizm. Myślę, że dotyczy on wielu ważnych spraw  życiowych- podjęcia i wykonania  decyzji o definitywnym  rozstaniu , rozliczeniu  przeszłości jak i kroku w przyszłość.

Okazuje się, że  wyjście z bezczynności, które zależy w istocie tylko od Ciebie, przynosi uczucie radości i wyzwolenia z tej pozornej niemocy bo daje Ci wolną drogę, którą możesz iść dalej , na  w której wprawdzie nie wiesz ,co Cię spotka, ale właśnie dlatego , jeśli odrzucisz lęki, chcesz iść.

Dlatego namawiam Cię, jeżeli doszedłeś już do stanu krytycznego w odwlekaniu swoich decyzji i czujesz, że tak dłużej być nie może, zrób krok do przodu , weź broń i walcz, ratuj się byś kiedyś ,potem nie żałował minionego czasu.

Mam nadzieję, że to reaktywowane miejsce będzie cieszyło się życzliwym zainteresowaniem jak dotychczas, że będziemy w kontakcie. Nie ma sensu pisanie w internet, wiesz o co mi chodzi.

To, co dzisiaj napisałam na pierwszy rzut oka nie ma nic wspólnego z podziałem majątku wspólnego. Jeśli jednak zastanowić się głębiej, to jednak ma ……… . W końcu to my pozostajemy zawsze sami kiedy coś skończyć i kiedy zacząć od nowa.

A jeśli chodzi o konkrety, to jutro o ugodzie.

Pozdrawiam wszystkich ciepło z zimnego dzisiaj Wrocławia :)

 

{ 10 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Marek Luty 25, 2016 o 08:38

Wpisów na skomplikowane tematy prawne nigdy dość. Szczególnie, że są to kwestie bardzo skomplikowane i często trudne do zrozumienia.

Odpowiedz

Bożena Żuber Luty 26, 2016 o 21:59

O tak, skomplikowane bardzo.
Dziękuję

Odpowiedz

Aniela Luty 26, 2016 o 17:18

Pani Mecenas, dziękuję za artykuł, którego w swoim życiu chyba potrzebowałam. Akurat w tym momencie! Mam nadzieję że będę mogła tutaj zaglądać częściej!

A.K.

Odpowiedz

Bożena Żuber Luty 26, 2016 o 21:57

Ale pięknie Aniu powiedziałaś mi:)
Wiem, jak to jest z tym na co dzień; najczęściej są to ruchy pozorne , a w istocie bezruch, bieg jałowy. I czekamy jakiegoś bodźca , który niespodziewanie pojawia się z zewnątrz, pozwala zrozumieć siebie i daje napęd do zmiany. To całkiem niezwykłe , że można się tak spotkać w sieci.
Życzę dużo słońca !:)

Odpowiedz

Agnieszka Swaczyna Luty 26, 2016 o 18:26

Bardzo się cieszę z powrotu Pani Mecenas – czytam bloga z przyjemnością.

Odpowiedz

Bożena Żuber Luty 26, 2016 o 21:35

Dzięki wielkie Agnieszko! Niestety tylko w paleniu fajek jestem konsekwentna od lat, taka u mnie bieda :)
-Bożena :)

Odpowiedz

R@f Luty 27, 2016 o 04:48

Bożeno,

witaj wśród żywych!
Królowa Prawa rules – serio. Potrafisz pięknie pisać, Pani Mecenas. Treść, forma, szyk, klasa … Naprawdę znakomite słowotwórstwo. A talenty trzeba pomnażać i dzielić się nimi hojnie. Niech Cię dobro spotyka!

P.S.
Sądziłem, żeś ś.p. Rzućże te fajki 😉

Odpowiedz

Bożena Żuber Luty 27, 2016 o 23:08

O Matko!
Aleś mnie nastraszył tym P.S.-em:)

Odpowiedz

Beata Marzec 2, 2016 o 23:06

Z pewnością nie pisze Pani „w internet”. Bardzo się cieszę, że Pani wznowiła bloga!

Odpowiedz

Dominika Październik 21, 2016 o 21:19

To jest rzecz, która nigdy nie jest prosta, ale trzeba przeć do przodu i na nowo budować sobie życie

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: