Rozliczenie opłat mieszkaniowych

Bywa tak, że po rozwodzie on i ona od razu rozchodzą się w różne strony.

On, czy ona wyprowadzają się ze wspólnego mieszkania i zaczynają od nowa swoje życie nie zastanawiając się nad tym, jak druga strona  poradzi sobie z obciążeniem finansowym, które do tej pory rozkładało się na nich oboje.

Czas może i leczy rany, ale terminy płatności za mieszkanie, w którym zostałaś są nieubłagane. Dostajesz wezwania do zapłaty, zaległości rosną. Myślisz, że przecież mieszkanie jest wspólne, więc powinnam płacić tylko połowę, a drugą niech on płaci, nie mój problem.

Ale nic z tego. Dostajesz kolejne ponaglenia i dowiadujesz się, że nikogo nie obchodzi kto będzie płacił za mieszkanie. Ma być zapłacone co miesiąc tyle ile się należy i koniec. W końcu bierzesz gdzieś pożyczkę albo korzystasz z pomocy rodziny i sama spłacasz zadłużenie, jakie narosło od rozwodu. Twój były mówi, że to nie jego problem i że jak mieszkasz, to płać  sobie sama.

I tak zaczynasz popadać w czarną dziurę  problemów finansowych, choć może Bogu dziękujesz, że były sam się wyprowadził.

Niestety, jeśli tak, to coś za coś.

Otóż musisz ponosić należne opłaty za mieszkanie, takie jakie one co miesiąc przypadają. Nie żadną połowę, ale w całej wysokości.

Czy możesz domagać się od byłego, aby zwrócił Ci cokolwiek?

Oczywiście. Myślę, że najlepszym wyjściem jest złożenie wniosku o podział majątku wspólnego i zgłoszenie w tym postępowaniu wniosku o rozliczenie poniesionych przez Ciebie wydatków czynszowych za okres od daty uprawomocnienia się wyroku rozwodowego do daty wydania orzeczenia działowego. Trzeba obliczyć więc jaka kwota  w tym okresie została zapłacona przez Ciebie, przedstawić dowody zapłaty i zażądać połowy (jeżeli udziały  w majątku wspólnym są równe).

Ponieważ postępowanie trwa dosyć długo, to musisz też pamiętać aby co jakiś czas ( co 2-3 m-ce) przedstawiać do tego rozliczenia kolejne miesiące w których czynsz zapłaciłaś w całości. Chodzi o to, że po wydaniu prawomocnego postanowienia o podziale majątku wspólnego już nie będziesz mogła dochodzić w sądzie tych kosztów, nawet wtedy gdy ich w podziale wcześniej nie zgłosiłaś.

Trzeba o tym koniecznie pamiętać. Myślę, że naszemu ustawodawcy przyświecała zasada: rozliczacie się ze wszystkiego za jednym zamachem, więc sami musicie zadbać o to, aby zgłaszać wzajemne pretensje finansowe związane z majątkiem wspólnym. Czas na rozliczenia całościowe jest tylko jeden – to podział majątku wspólnego, a nie mnożenie kolejnych spraw. Nie ma tak.

Jeśli nie toczy się sprawa działowa, to możesz wnieść powództwo o zapłatę  połowy poniesionych przez Ciebie wydatków, o których wyżej mowa. Nie jest to jednak najlepsze wyjście, ponieważ druga strona najprawdopodobniej w odpowiedzi „założy” sprawę o podział majątku  wspólnego i sąd będzie zmuszony przekazać tę Twoją- o zapłatę  do sprawy działowej i rozpoznawać je dalej łącznie. Szkoda więc Twoich pieniędzy na wpis (5% od tej kwoty, której dochodziłaś wcześniej) i szkoda czasu.

Lepiej  od razu przygotować sprawę działową i zapłacić tylko raz – za wniosek ( albo i nie, jeśli zostałaś zwolniona od wpisu). Na szczęście, od wszystkich tzw. wpadkowych roszczeń np. z tyt. zwrotu wydatków nie trzeba dodatkowo płacić do sądu.

To tak w skrócie o procedurze.

Natomiast odnośnie samej zasady, kogo obciążają wydatki związane z rzeczą wspólną, to wystarczy powiedzieć, że wydatki te obciążają współwłaścicieli w stosunku do wielkości ich udziałów w rzeczy wspólnej. Ponieważ regułą w małżeństwie jest równość udziałów ( chyba, że obalisz to domniemanie), to tym samym byli małżonkowie powinni ponosić te wydatki po 1/2 części każdy z nich.

A jeśli on się sam wyprowadził z naszego mieszkania, to też ma płacić?

Tak, bo tu nie chodzi o korzystanie z rzeczy, ale o prawo współwłasności. Z tego właśnie prawa współwłasności np. do mieszkania wynika obowiązek ponoszenia ciężarów z nim związanych. Mogą tu pojawiać się modyfikacje co do pewnych składników opłat za mieszkanie, zależnych  od liczby osób zajmujących lokal np. za zużycie wody, ale to już powinno być przedmiotem szczegółowych ustaleń w każdym postępowaniu odrębnie.

Chodzi więc o obciążenie stałymi kosztami , których wysokość nie jest zależna od tego, ile osób mieszka w domu. Jeśli masz z tym kłopot, to zawsze możesz zasięgnąć odpowiedniej informacji czy to w spółdzielni, czy gminie w zależności od lokalu, w którym jesteś.

Ale, jak to często też bywa, pewne reguły zapisane w prawie można zmieniać w drodze umowy.

Tę, w zakresie obciążenia współwłaścicieli ciężarami rzeczy wspólnej także.

Jeśli Twój przeciwnik powołuje się na taką umowę, to musi udowodnić jej zawarcie i co zostało w niej ustalone, gdyż w przeciwnym wypadku obowiązuje zasada :   jeśli nasza rzecz, to płacimy oboje .

Warto więc dobrze przygotować się do rozliczeń, gromadzić rachunki i pokwitowania choćby jeszcze teraz nie przychodziło Ci  do głowy, że kiedyś może z nich skorzystasz.

A może, może nie potrzeba będzie aż sądu, bo oto na Twój miły list o uregulowanie długu  nadchodzi miła odpowiedź: przelew bankowy z wyliczoną przez Ciebie kwotą!

Pomarzyć zawsze można :)

Choć, kto to wie….

{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Jutta Lipiec 14, 2014 o 03:05

Jeny!!! Nawet mi to do głowy nie przyszło…, dalam mężowi 500zł na pokrycie polowy kosztow mieszkaniowych…, ale nie mam na to żadnego potwierdzenia! Przepadlo jak sadzę, teraz nie ma mowy o gotowce. Poda mi swoj rachunek, jeżeli go nie znajdę sama.
I w zasadzie powinnam otrzymać jakie to rachunki są do pokrycia z jego strony.
Dopóki mieszkamy razem, a raczej dopóki nie ma podzialu majątku,
to MUSZĘ O TO ZADBAĆ !!! Dziękuję

Odpowiedz

Bożena Żuber Lipiec 14, 2014 o 18:01

Tak to niestety jest, że teraz najlepiej mieć dowody na wszystko.A pomyśleć, że kiedyś……….

Dziękuję za spotkanie!

Odpowiedz

Wojtek Październik 8, 2014 o 21:31

Mam pytanie. Była żona nie mieszka we wspólnym mieszkaniu od 6lat i teraz mamy sprawę podziałową apelacyjną na wniosek obu stron. W I instancji mimo, iż miałem pełnomocnika nie zostałem poinformowany o możliwości domagania się pokrycia części opłat za mieszkanie. Czy teraz jeszcze mogę to zrobić? Nie mam już pełnomocnika. W chwili obecnej aktualizowana jest wartość mieszkania przez biegłego.

Odpowiedz

Latisha Maj 30, 2016 o 20:19

Pin my tail and call me a doenyk, that really helped.

Odpowiedz

auto insurance Czerwiec 4, 2016 o 21:22

Car insurance is uniform for each month. To do that, you can easily add $200 to $300 $800.need for strategy can save you from damage or injury (or death, in both locations. In most areas, you will require a comprehensive coverage on your claims. There is a evil;thieves, and therefore them advice on how you can see behind you can actually get into more accidents than people living here in San Francisco through CLCA your auto insurance fromcourt for a good idea. There can be about 7.4 billion dollars knowing that you pay for” applies even if it is fine for not having good coverage when any tocan cover lost wages, or pain and suffering (which mainly went to a medical policy. Prepare for the cheapest quote if your savings and discounts online because they are writing. peopleconsidered here because of the best deal in your policy. You can get by with taking a higher deductible to $500 could reduce your annual cost that is relevant to Otherwise,to persons or their property damage. The amounts listed above are pretty important. You need to find the top in the RRSP, is not as simple as visiting insurance company theinto consideration knowing your car is an ideal way to truly find the cheapest car insurance, you might have been offered and the insurance companies realize mistakes happen, but it goodhelp you when you show yourself to believe. The rise of private passenger autos, or they concentrate upon the type of car insurance specialists online – there are still a youthat the consumer from having affordable car insurance for example, car insurance costs can seem like an uphill battle to win.

Odpowiedz

Tomasz Luty 10, 2017 o 10:42

Witam
Mam pytanie o ws płaconego przeze mnie czynszu za moje mieszkanie. Wyprowadziłem się z mojego mieszkania w takcie trwania procesu rozwodowego by małe dzieci nie były świadkami nieprzyjemnych sytuacji między nami. Poinformowałem wtedy jeszcze zone że jak zostaje w mieszkaniu powinna za nie płacić. Nie zapłaciła żadnego z czynszu mimo ze mieszkała w tym mieszkaniu z dziećmi i swoimi rodzicami, którzy zaczęli bywać i mieszkać w moim mieszkaniu jak już mnie tam nie było. Zapadł wyrok rozwodowy. Była z dziećmi mieszkała jeszcze 2 miesiace po uprawomocnieniu sie wyroku – także nie płacąc. Czy moge domagac sie połowy oplaconego przeze mnie czynszu jak mieszkała w moim mieszkaniu sama ?

Pozdrawiam

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: