Przewlekłość postępowania

Patrzę na datę ostatniego mojego wpisu i oczom nie wierzę – to już tyle czasu minęło?!

Jak to się stało, że nie odzywałam się tutaj ostatnio, to naprawdę nie wiem, ale ważne jest, że naprawdę stęskniłam się za  moim blogiem i wracając tu mam takie miłe poczucie, jak gdy z daleka wraca się do domu. Pewnie nieraz tego doświadczyłeś, to czujesz o co chodzi.

Tak, tak. Odkładamy coś na jutro, potem znowu na za dwa dni, potem jeszcze dalej i w końcu sprawy rozchodzą się swoimi drogami, a my „jak we mgle, jak we śnie” poddajemy się nurtowi zdarzeń mówiąc sobie – później, później, powinnam, itd. itp. Samo życie, znasz to. :)

Więc potrzeba nam impulsów do wszystkiego, bo chyba nie ma nic gorszego niż przewlekłość sytuacji, która w końcu  przez to wleczenie się  właśnie staje się psychicznie nieznośna.

Jeśli jesteś akurat w trakcie trwania jakiegoś procesu sądowego, który ciągnie się w nieskończoność, masz po prostu tego dosyć.

Jesteś rozdrażniony, wściekły, a w końcu zrezygnowany.

Ile  można czekać na zakończenie? Czujesz, że Twoja sprawa nikogo nie obchodzi za bardzo, ostatni termin w niej wyznaczony był kilka miesięcy temu; w sekretariacie sądu dowiadujesz się, że sprawa u sędziego albo u biegłego. Że dostaniesz zawiadomienie, że taka jest kolej rzeczy bo duży wpływ. Bywa też tak, że z powodu niezakończenia procesu nie możesz załatwić różnych spraw, a nawet ponosisz jakieś szkody.

Otóż w takich wypadkach sąd też potrzebuje impulsu do działania.

Jest coś takiego jak skarga na przewlekłość postępowania.

Jest to instrument nie drogi, bo kosztuje 100 zł (opłata sądowa).

Pisząc tę skargę podajesz sygnaturę swojej sprawy, pod którą się ona toczy,oznaczasz strony tego postępowania ( np. Wnioskodawca: Hanka Blogowa, zam. …, uczestnik: Jacek Blogowy, zam. ….), podajesz ,tak jak we wniosku – wartość przedmiotu sporu( np.100 tyś.zł). Dalej piszesz, ze żądasz stwierdzenia przewlekłości w tym postępowaniu.

Musisz to żądanie odpowiednio uzasadnić.

Nie może to być takie ogólne stwierdzenie, że sprawa toczy się zbyt długo, że jest przewlekle prowadzona i tego typu ogólniki. Musisz niestety wskazać w tym piśmie konkretne fakty, na których opierasz swoją skargę, bo w przeciwnym wypadku sąd w ogóle nie będzie jej rozpoznawał i ją najnormalniej w świecie odrzuci bez mrugnięcia okiem. Nie licz też na to, że wezwie Ciebie do uzupełnienia tej skargi pytając, o co Ci konkretnie chodzi.

Koniecznym jest zatem od razu podanie takich faktów, które powodują przewlekłość postępowania. Innymi słowy chodzi o wskazanie takich czynności sądu albo zaniechanie podjęcia określonych czynności, następstwem których jest zbyt długie, nieuzasadnione niczym wleczenie się sprawy.

Najczęściej chodzi o niewyznaczanie terminu rozprawy pomimo, że brak jest uzasadnionych powodów, dla których sprawa przez kilka miesięcy leży bez biegu.

Często bywa też tak, że sąd wysłał akta do biegłego zakreślając mu termin do złożenia opinii, a następnie pomimo że biegły nic nie zrobił, sąd o sprawie zapomina i nie ponagla biegłego, nie dyscyplinuje go w żaden sposób.

Taka bezczynność trwająca od momentu, gdy sąd powinien był już się uaktywnić, powoduje przewlekłość postępowania, na którą zwracasz uwagę w skardze i podajesz okres tej przewlekłości.

Może być też tak, że sąd nie śpi i podejmuje jakieś czynności, ale są to działania nieprawidłowe (np. zwraca się o coś, co już w aktach jest, wysyła zawiadomienia na zły adres itp).

Trzeba jednak wiedzieć, że sąd który rozpoznaje skargę na przewlekłość  nie bada sprawy pod kątem merytorycznym, a jedynie sprawności postępowania.

Jak zawsze, wszystko zależy od konkretnej sprawy, a zatem od skomplikowania stanu faktycznego, prawnego, a także zachowań uczestników postępowania, zwłaszcza tego, czy wnoszący skargę sam nie przyczynił się do przewlekłości postępowania.

Zawsze trzeba to spokojnie przeanalizować.

Gdzie wnosisz skargę na przewlekłość?

Do sądu przełożonego nad tym który rozpoznaje Twoją sprawę, a zatem,gdy idzie o podział majątku wspólnego, to zasadniczo do sądu okręgowego, nie wchodząc w szczegóły – za pośrednictwem sądu rejonowego. Konieczne jest załączenie odpisu skargi + 100 zł opłata sądowa.

Jeszcze jedno.

Możesz domagać się w skardze, aby w związku ze stwierdzeniem przewlekłości postępowania sąd zasądził na Twoją rzecz sumę pieniężną, którą określasz w granicach od 2000 zł do 20 000 zł, czyli wnosisz o zasadzenie konkretnie  np. 5000 zł.

Ważne jest jednak, abyś to żądanie odpowiednio umotywował swoją krzywdą spowodowaną przewlekłością, wskazał co się na nią składa, jakiego rodzaju ujemne przeżycia psychiczne spowodowała ta przewlekłość, jak istotna życiowo dla Ciebie jest ta przewlekająca się sprawa i temu podobne okoliczności.

Biorąc pod uwagę zakres Twoich ujemnych przeżyć, Twoją sytuację materialną i życiową, okres przewlekłości i wartość przedmiotu sporu oraz inne występujące w sprawie okoliczności, sąd może zasadzić odpowiednią kwotę, która nie jest ani odszkodowaniem ani zadośćuczynieniem.

To tak w skrócie o skardze, bo ustawa jej dotycząca ma 11 rozbudowanych artykułów, a ich wykładnia też nie jest mała.

Czy to coś pomoże, zapytasz?

Myślę, że bardziej chodzi tu o impuls zmuszający sąd do działania .

Uzyskasz go składając tę skargę, choćby została oddalona wobec stwierdzenia braku przewlekłości bo sąd nie podzielił Twojej oceny.

Oczywiście nie chodzi mi tu o sztukę dla sztuki, pochopne składanie skargi, ale o korzystanie z tego instrumentu rzeczowo wszędzie tam, gdzie są podstawy do przyjęcia przewlekłości.

Powiesz – no tak, ale jak mi skargę oddalą, to ten sędzia potem będzie na mnie krzywo patrzył w mojej sprawie i to mi się nie opłaca …. .

Wiesz co, powinien myśleć odwrotnie.

Właśnie tak, że wiesz jakie masz prawa i z nich korzystasz.

Że zasługujesz na szacunek.

Inaczej po co nam wszystkie trybunały, konstytucja i jakieś górnolotne idee, jeżeli na co dzień będziemy udawać, że nie dzieje się nic ?

Pomyśl o tym.

Trzymaj się :)

 

 

 

 

 

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: