Podział majątku wspólnego – przedawnienie

Było tak:

Hanka rozwiodła się z Jackiem w 2000 roku. Coś tam nagromadzili wspólnie przez 10 lat małżeństwa, dorobili się domu, w którym został Jacek.

Hanka wyjechała. Była dumna. Nie chciała mieć z przeszłością już nic wspólnego, jakoś dawała sobie radę.

Minęło 13 lat.

Emocje  Hanki wygasły, a jej finanse się pogarszały się coraz szybciej. Zaczęła zastanawiać nad wniesieniem sprawy o podział majątku, który w głównej części pozostawiła Jackowi. Wcześniej próbowała się z nim dogadać , ale  on nie chciał. Mówił, że nic jej się nie należy.

Hanka pomyślała, czy nie jest już za późno na wniesienie sprawy do sądu, bo przecież od daty rozwodu minęło 13 lat.

Przeglądając sieć spotkała się z informacjami, że miała tylko 10 lat na dochodzenie swoich roszczeń, bo potem następuje przedawnienie. Inni znowu twierdzili, że takiego przedawnienia  tu nie ma.

Nie chciała ryzykować i dawać Jackowi satysfakcji ze swojej przegranej w razie czego.

Jaki finał tej historii, zapytasz?

Otóż Hanka wniosła sprawę o podział majątku wspólnego i sąd dokonał tego podziału przyznając jej należną od Jacka spłatę.

Nie udało się jednak Hance udowodnić w tym postępowaniu, że oprócz domu, mieli jeszcze wiele innych wspólnych rzeczy, które pozostawiła Jackowi… .

***************************

Co to dla Ciebie znaczy?

Otóż, jeśli jesteś w podobnej, jak Hanka sytuacji, to powiem Tobie tak  najkrócej w punktach:

1. Roszczenie o podział majątku wspólnego nie ulega przedawnieniu, bo chodzi  tu o zniesienie współwłasności, co do którego przedawnienie jest wyłączone. Możesz wnosić taką sprawę w każdym czasie . Nawet po 15 latach od np. rozwodu.

Ale uważaj! Ten kij ma dwa końce:

2. tym drugim końcem jest to, że  wnosząc sprawę po wielu latach od np. rozwodu pozbawiasz się często możliwości udowodnienia wielu istotnych rzeczy. Jak wszędzie, czas zaciera ślady. Zaczyna brakować dokumentów, świadków itd, itp.

Dlatego najlepiej będzie  jeśli zastosujesz się do tej zasady:

Co mam zrobić jutro, zrobię dzisiaj.

Wiem, łatwo mówić….. .

Bardzo dobrze wiem… :)

 

 

 

{ 3 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Paweł Listopad 28, 2015 o 19:01

Witam, jako, że ostatni wpis jest z przed roku, nie wiem czy otrzymam odpowiedź, ale mam nadzieję.
opis sytuacji:
1. 04 07 2007 sprzedaliśmy z żoną mieszkanie za kwotę 258000 zł, żona u notariusza dała mi tylko 80000 zł, twierdząc, że za tą kwotę nie kupi się dwóch mieszkań, a powinna 129 tys. zł
2. 05 07 2007 podpisaliśmy u notariusza rozdzielność majątkową i żona wyprowadziła się do innego miasta, od tej pory nie mamy kontaktu ze sobą.

W związku z tym pytanie;
jak można dochodzić od żony spłaty pozostałej kwoty czyli 49000 zł
dodam, że po 8 latach złożyłem pozew o rozwód ( czyli teraz) sprawa ma się odbyć w styczniu 2016, bez orzekania o winie. Czy jeszcze można dołączyć do pozwu wniosek „o wyrównanie kwoty z podziału majątku” bowiem nie było to 50% a tyle mi się należało. Jeżeli tak to czy ta kwota jest adekwatną do tej z roku 2007 czy jakoś to się liczy inaczej a może należą się odsetki?

Dziękuję za szybką odpowiedź Paweł Br

Dziecko pochodzące z małżeństwa jest dorosłe i prowadzi swoje gospodarstwo domowe, mieszka w jeszcze innym mieście.

Odpowiedz

Ina Wrzesień 27, 2016 o 09:23

Prawnicy ci nie odpowiadają,bo oni za każde kilka zdań każą sobie słono płacić.
Czytałam wiele komentarzy prawników w tym temacie i wiem,że jak najbardziej możesz wystąpić o podział majątku teraz.
Zakładam,że mieszkanie było kupione z waszego wspólnego dorobku a więc było waszą wspólną własnością.Argument,że za połowę kwoty uzyskanej ze sprzedaży mieszkania nie kupi się drugiego mieszkania nie ma tu nic do rzeczy, za kwotę,którą ty otrzymałeś tym bardziej mieszkania się nie kupi . Tobie należy się połowa kwoty ze sprzedaży i masz prawo ubiegać się o nią w każdej chwili i w każdym czasie.
Wiem,że sprawa jest już nieaktualna,ale być może ten wpis pomoże innym osobom będącym w podobnej sytuacji.

Odpowiedz

Ewa Sierpień 8, 2017 o 19:34

Ina prawnicy każą sobie płacić bo z tego żyją i też mają swoje rodziny i wydatki.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: