Nie podzielę, bo majątek z przestępstwa

No właśnie, ale dlaczego nie?  To taka ciekawostka, lecz wcale nie oznacza, że problem czysto teoretyczny.

Bo zobacz taki przykład: małżonkowie – on przez kilka lat zajmuje się wyłudzaniem pieniędzy –  za te środki  kupuje dom – potem rozwodzą się – on zostaje skazany, ale sąd karny nie orzekł o przepadku tego domu – ona wnosi o podział majątku wspólnego i chce połowy wartości tej nieruchomości.

Sąd mówi, o nie, nic z tego!

Nie podzielę, bo nie macie majątku wspólnego. Dom uzyskany za pieniądze pochodzące z przestępstwa nie wchodzi do tego majątku, bo nie mogę  przecież traktować wyłudzania jako działalności zarobkowej, z której pochodzi dochód przeznaczony na zakup waszego domu. Gdybym tak zrobił, to oznaczałoby jednocześnie, że jako trzecia władza państwowa, przyznając jednemu na wyłączną własność ten „owoc czynu zabronionego”, usankcjonowałbym przestępstwo, które przecież zwalczam !

Ale ona na to odpowiada, że coś tu jest jednak nie tak. Bo przecież państwo nie orzekło o przepadku domu, a mąż utrzymywał przez kilka lat rodzinę ze swojej działalności i to było jego zarobkowanie. Przecież kodeks rodzinny nie mówi o uczciwym zarobkowaniu, a tylko o o działalności zarobkowej, jaka by ona nie była. Żadnych dodatkowych warunków tu nie ma.

Mało tego, czy ja teraz chcę, czy nie, to z mocy prawa, dom z chwilą jego zakupu wszedł do naszego majątku wspólnego, stoi, a jak tak, to trzeba go podzielić i już.

Kto ma rację?  :)

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Lois Maj 31, 2016 o 10:02

A plaeisngly rational answer. Good to hear from you.

Odpowiedz

http://www./ Październik 2, 2016 o 04:53

Man U 4eva!!! hahahaha apa2 pn…his baby so cute like daddy dia….both pala botak….sapa kta laki botak c cute….halus je hahahahaHot debate. What do you think? 11  11

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: